16-30 września 2020

…czyli jak otwarcie baru szybkiej obsługi pozytywnie wpłynęło na zmiany przyzwyczajeń żywieniowych na całym świecie

Slow food – regionalnie i powoli

W połowie lat 80. sieć fast foodów McDonald’s otworzyła restaurację w pobliżu historycznego Piazza di Spagna w Rzymie. Wtedy też ekspert kulinarny Carlo Petrini poprowadził zbiorowy protest przeciwko globalizacji fast foodów, czyli szybkiego, zazwyczaj niezdrowego jedzenia mającego niezbyt wiele wspólnego z tak istotną dla Włochów celebracją posiłków. Niedługo potem założył on organizację Arcigola, prekursora ruchu slow food.

Filozofia slow food

Misją Arcigoli była ochrona interesów drobnych producentów żywności oraz promowanie przyjemności i smaku dobrego jedzenia i wina. I takie właśnie miało być slow food, przeciwieństwo fast foodów, czyli „dobre, czyste i uczciwe jedzenie”.
Przez ponad 30 lat ruch zyskiwał coraz więcej sympatyków na całym świecie. Stawiając na zachowanie tradycyjnej, regionalnej kuchni i zachęcając do hodowli roślin, nasion i zwierząt gospodarskich charakterystycznych dla lokalnego ekosystemu, promuje małe, lokalne firmy i zrównoważoną żywność. Skupia się również na jakości żywności, a nie na ilości, działa przeciwko jej nadprodukcji i marnotrawieniu.
W pędzie codziennego życia i przy zglobalizowanym przemyśle żywnościowym, gdy zdarza się, że owoce z jednej części świata wędrują na inny kontynent, gdzie są przetwarzane, przepakowywane i wysyłane do konsumentów oddalonych o tysiące kilometrów dalej, ruch slow food pozostaje w całkowitej kontrze. Jedzenie powinno dotrzeć na nasze talerze w możliwie najczystszy i najbardziej przyjazny dla środowiska sposób, a ludzie zaangażowani w jego wytworzenie powinni być godziwie wynagrodzeni. Zwolennicy ruchu slow food uważają, że żywność powinna być uprawiana i kupowana lokalnie, starannie przygotowywana i spożywana z uznaniem. Jest to całkowita antyteza jedzonych w samochodzie zestawów śmieciowego jedzenia popijanych colą czy kebabów robionych z mieszanki mięs nieokreślonego pochodzenia. Slow food to swoisty powrót do innej epoki.

Zachowanie tradycji

Jednym z celów ruchu slow food jest także zachowanie różnorodności biologicznej. Przy założeniu, że globalizacja i skrajne uprzemysłowienie żywności doprowadziły do jej standaryzacji i zniszczenia wielu smaków i odmian, jedyną rozsądną możliwością staje się skupienie się na lokalnych i sezonowych potrawach z danych regionów. Innym priorytetem tego ruchu jest tworzenie relacji między producentami żywności a konsumentami. Działacze slow food współpracują również z innymi organizacjami w celu utworzenia banków nasion, by tysiące odmian roślin na całym świecie nie wymarły z powodu globalizacji, chorób lub katastrof.

Edukacja smaku

Inną ważną aktywnością ruchu slow food jest edukacja – jeśli rozumiesz wszystkie aspekty swojego jedzenia, skąd pochodzi, dbasz o to, jak wygląda i smakuje – stajesz się o wiele uważniejszym konsumentem. Slow Food International organizuje warsztaty i wydarzenia z zakresu edukacji smaku, które odbywają się na targach rolniczych, w winiarniach i sadach. W szkołach edukacja smaku odbywa się w formie ogrodów szkolnych, ulepszonych obiadów szkolnych i programów nauczania.

Ruch dla wybranych?

Krytycy nazywają ruch slow food elitą, wskazując, że nie każdego stać na kupowanie ekologicznej, lokalnie uprawianej żywności. Rolnictwo uprzemysłowione daje znacznie więcej plonów na akr niż ekologiczne, co oznacza, że uprawianie w duchu tego ruchu może potencjalnie prowadzić do wylesiania, ponieważ potrzebowalibyśmy więcej ziemi uprawnej, aby produkować więcej żywności. Zwolennicy slow food walczą z „elitarną” etykietą, wskazując, że musimy po prostu zmienić priorytety w naszych odczuciach dotyczących jedzenia – umieszczając zdrowe odżywianie nad luksusowymi domami lub drogimi ubraniami na naszej liście potrzeb fizycznych.



WFOŚiGW w Katowicach

Wakacyjne mobilne biuro Czystego Powietrza

Czyste Powietrze to pierwszy ogólnopolski program dopłat do wymiany starych pieców oraz dociepleń domów jednorodzinnych.
WW trakcie wakacji ruszyło mobilne biuro Czystego Powietrza, które dotarło do 58 gmin województwa śląskiego. Biuro przejechało 4800 kilometrów, zorganizowało 2100 konsultacji i przyjęło
200 złożonych wniosków o dofinansowanie. Ze względu na ogromne zainteresowanie zdecydowano o przedłużeniu projektu jeszcze do końca września. Mobilne biura to inicjatywa ministra klimatu Michała Kurtyki realizowana przez dwa Wojewódzkie Fundusze Ochrony Środowiska – w Katowicach i Krakowie.
Osoby zainteresowane programem Czyste Powietrze mogą otrzymać wsparcie finansowe na wymianę starych pieców na paliwo stałe na ekologiczne źródła ciepła, instalację centralnego ogrzewania lub ciepłej wody użytkowej, wentylację mechaniczną, mikroinstalację fotowoltaiczną oraz koszty materiałów i robocizny, ocieplenie domów oraz wymianę okien i drzwi. Wsparcie finansowe można otrzymać na projekty zakończone, w trakcie realizacji lub jeszcze nierozpoczęte. Projekt musi zakończyć się do 30 miesięcy od daty złożenia wniosku o dofinansowanie.
Od 15 maja 2020 roku nabór wniosków o dofinansowanie z programu Czyste Powietrze odbywa się na nowych zasadach. Maksymalna kwota dofinansowania w przypadku wymiany starego „kopciucha”, termomodernizacji i montażu mikroinstalacji fotowoltaicznej wynosi 30 tys. złotych.



WFOŚiGW w Katowicach

Program Moja Woda najpopularniejszy na Śląsku

Program Moja Woda jest przedsięwzięciem, które ma na celu ochronę zasobów wody poprzez zwiększenie retencji na terenie posesji przy budynkach jednorodzinnych, a także wykorzystywanie zgromadzonej wody opadowej i roztopowej dzięki rozwojowi zielono-niebieskiej infrastruktury. Przedsięwzięcie to ma doprowadzić do zatrzymywania wody opadowej w obrębie nieruchomości objętej programem, w efekcie czego wody opadowe lub roztopowe z nieruchomości nie będą odprowadzane poza jej teren.
Województwo śląskie jest na pierwszym miejscu pod względem zainteresowania programem Moja Woda. Od lipca do końca sierpnia do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach trafiło blisko 3 tys. wniosków na łączną kwotę ponad 13,2 mln złotych. Na instalację można otrzymać do 5 tys. złotych dotacji.
Do kosztów kwalifikowanych zaliczane są: zakup, montaż, budowa i uruchomienie instalacji takich jak przewody odprowadzające wodę, instalacji rozsączającej, zbiorników retencyjnych nadziemnych, podziemnych, otwartych lub zamkniętych, szczelnych lub infiltracyjnych oraz elementy do nawadniania lub innego wykorzystania zatrzymanej wody pozwalających na zagospodarowanie wód opadowych lub roztopowych na terenie nieruchomości objętej dofinansowaniem.
Program Moja Woda został przygotowany przez Ministerstwo Klimatu i Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Rozpoczął się w czerwcu tego roku i potrwa cztery lata.