1-15 marca 2016 roku

Logo WFOŚiGW

Radzionków: WFOŚiGW sprzyja rozbudzaniu ekologicznej ciekawości i zachowań najmłodszych w Śląskim Ogrodzie Botanicznym

Dziecięca czereda u ptasiego pospólstwa

Nad Księżą Górą w Radzionkowie – ongi powapiennym, rozpościerającym się na powierzchni 16 hektarów wyrobiskiem, a od kilkunastu miesięcy urządzonym tu zespołem parkowym, zwanym Śląskim Ogrodem Botanicznym – można dziś obserwować majestatycznie krążące kruki. Częściej jednak przyjrzeć się ptasiemu pospólstwu – sikorkom, mazurkom, kowalikom, trznadlom, bażantom – i posłuchać koncertów tej skrzydlatej menażerii przy akompaniamencie rzekotek i żab wodnych. I na takie seanse, a także obserwacje osobliwości tutejszej flory z rzadkimi roślinami, dzień w dzień od rana do zmierzchu zapraszają gospodarze ŚOB.

Zapewne nie byłoby tej przyrodniczej enklawy bez koalicji przyjaciół radzionkowskiego ogrodu. Na pierwszym miejscu jest bez wątpienia Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, który w ubiegłym roku zaangażował się w jej urządzenie kwotą niespełna 59 tys. złotych. Dofinansowanie zostało przeznaczone na dwa główne zadania. Pierwsze: założenie kolekcji lokalnie uprawianych odmian drzew owocowych. I drugie: wzbogacenie wyposażenia istniejącej przy ŚOB Regionalnej Stacji Edukacji Ekologicznej. Historycznie rzecz biorąc, WFOŚiGW, począwszy od 2004 roku, dofinansował położony nieopodal Śląski Ogród Botaniczny w Mikołowie kwotą przeszło 2,6 mln złotych.
Podczas piątkowego (26 lutego) spotkania z dziennikarzami prezes zarządu WFOŚiGW w Katowicach, Andrzej Pilot, obszernie wyjaśniał motywy tego finansowego zaangażowania kierowanej przezeń instytucji. Akcentował zwłaszcza dwa: ochronę różnorodności biologicznej w mikołowskiej enklawie, w tym m.in. rozbudowę kolekcji sadowniczych oraz szkółek do rozmnażania drzew i krzewów owocowych, jak również stworzenie ogrodu edukacyjnego roślin uprawnych, warzywnych i zielarskich. Natomiast w odniesieniu do Radzionkowa kładł nacisk na wspieranie rozmaitych form ekologicznej aktywności edukacyjnej, wymieniając m.in. realizowane tu programy, jak Śląski Kalendarz Ekologiczny czy Różnorodność – potęga życia, dopełnianych przez liczne konferencje, ekologiczne warsztaty i konkursy dla dzieci.

Nauka szacunku dla środowiska

– Skoro spotkaliśmy się, aby zobaczyć, jak pięknie i dynamicznie rozwija się tutejsza stacja edukacyjna, to chcę powiedzieć, że jestem ogromnie rad, iż coraz większa rzesza gości obu ośrodków – i w Mikołowie, i w Radzionkowie – w tym zwłaszcza dzieci, może korzystać z przebywania w zdrowym środowisku, a przy tym uczyć się, jak należy je szanować – cieszył się prezes Andrzej Pilot.
Podkreślając ów szczególny mecenat WFOŚiGW, Paweł Kojs, dyrektor Śląskiego Ogrodu Botanicznego, wskazywał zarazem na nie mniej ważnego sojusznika rozwoju ŚOB, czyli władze gminy Radzionków.
– Mamy do czynienia nie tylko z lokalnym radzionkowskim projektem. On już promieniuje na cały region. Skoro miesiąc w miesiąc przyjeżdża tu na rozmaite zajęcia po kilkaset dzieci z całego Śląska, począwszy od tych przedszkolnych, po młodzież licealną, a nawet studentów, to można mówić o wspólnym, nietuzinkowym sukcesie. – Zacierał ręce burmistrz Radzionkowa, Gabriel Tobor.

Nos w ulu, krem własnej roboty

Magdalena Maślak, zastępczyni dyrektora w radzionkowskim ogrodzie botanicznym, informuje, że pod Księżą Górą jednakowo życzliwie są witani wszyscy goście. Przez okrągły tydzień, od rana do zmierzchu, bez jakichkolwiek opłat. Przyznaje jednak, że dla personelu ŚOB najwdzięczniejszą klientelą są dzieci.
– Są takie otwarte, wszystkiego ciekawe, chłonne szczegółów. Zajęcia z nimi moi koledzy traktują jako najfajniejszą przygodę. – Uśmiecha się Magdalena Maślak.
– Trzeba widzieć fascynację na dziecięcych buziach, kiedy mogą zajrzeć do prawdziwego ula z pszczołami bez ryzyka pożądlenia. Muszą cieszyć ich reakcje, kiedy wypatrują rozmaite ptaki i obserwują ich zachowania. Pokazujemy im siedliska rzadkich, na ogół nieznanych im roślin, ucząc je nie tylko ich rozpoznawania, ale też podpowiadając, do jakich użytecznych celów mogą być wykorzystywane przez człowieka. Wyższą szkołą jazdy, adresowaną już bardziej do młodzieży, jest uczestnictwo w zajęciach laboratoryjnych. Czyż nie atrakcyjniej jest samodzielnie przyrządzić sobie mydełko bądź krem, zamiast kupić je w drogerii? – opowiada o niektórych z edukacyjnych ofert stacji edukacji ekologicznej.

Odpoczynek dzieci w zdrowym środowisku

Był jeszcze drugi istotny powód, dla którego prezes WFOŚiGW, Andrzej Pilot, zaprosił dziennikarzy właśnie do Radzionkowa. U schyłku zimowych ferii w śląskich szkołach obszernie informował dziennikarzy o rozmiarach tradycyjnego już dofinansowywania przez Fundusz rozmaitych form wypoczynku dzieci i młodzieży. Tym bardziej że po pełnym podsumowaniu ubiegłorocznej aktywności w tym zakresie mógł przedstawić całościowy obraz zaangażowania na rzecz najmłodszych.
Zatem w ubiegłym roku WFOŚiGW wyłożył łącznie 5,2 mln złotych na organizację 134 form połączonego z edukacją wypoczynku, czyli zimowisk, kolonii i tzw. zielonych szkół. Łącznie skorzystało z nich około 25 tys. głównie śląskich, ale także małopolskich dzieci. W myśl zasady, że Fundusz przede wszystkim wspiera profilaktykę zdrowotną dzieci z obszarów, gdzie występują przekroczenia standardów jakości środowiska, było przy tym regułą, że ów wypoczynek musiał być zorganizowany w miejscowościach czystych ekologicznie. W praktyce geografia ubiegłorocznych wyjazdów układała się tak: Jastrzębia Góra, Łeba, Mrzeżyno, Rowy i Darłówek na Wybrzeżu, nieodległe kurorty w obrębie naszego województwa, tj. Istebna Ustroń, Wisła i Węgierska Górka, plus Zawoja i Zakopane w Małopolsce.
Ów mecenat WFOŚiGW – jak zaznaczył prezes Pilot – w niebagatelnej mierze objął wypoczynek przygotowany przez Związek Harcerstwa Polskiego. W ubiegłym roku Fundusz wsparł wyjazdy harcerzy śląskiej chorągwi na ferie zimowe kwotą 128 tys. złotych, a wakacyjne – 660 tys. złotych. Beneficjentami tej pomocy były również Fundacja na rzecz Zdrowia Dzieci i Młodzieży Regionu Śląsko-Dąbrowskiego im. Grzegorza Kolosy, Towarzystwo Przyjaciół Dzieci oraz organizacje o charakterze sportowym.

Priorytetem profilaktyka zdrowotna

– Do priorytetów Funduszu w tym obszarze aktywności należy realizacja dwóch programów: profilaktyki zdrowotnej dzieci i młodzieży oraz edukacji ekologicznej – tłumaczył Andrzej Pilot.
W kontekście kończących się w śląskich szkołach ferii zimowych wychodzi na to, że WFOŚiGW staje się w tej dziedzinie coraz hojniejszy. Oto w dofinansowanie tegorocznego zimowego wypoczynku dzieci i młodzieży instytucja ta już zaangażowała przeszło 200 tys. złotych i m.in. dzięki temu wsparciu z wyjazdów do przyjaźniejszych środowiskowo miejscowości skorzystało dotąd około tysiąc dzieci.

Jerzy Chromik


Nagrody za elektrośmieci

„Szesnastka” z Sosnowca

Tablica multimedialna, laptop i puf – tymi pomocami dydaktycznymi nagrodzono Szkołę Podstawową nr 16 w Sosnowcu za aktywny udział w programie „Moje miasto bez elektrośmieci”. W zbiórkę zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego oprócz uczniów włączyli się też ich rodzice, nauczyciele i lokalna społeczność.

SP16-14

Sosnowiecka podstawówka uczestniczy w promującej ekologiczne postawy kampanii od  roku szkolnego 2014/2015. W pięciu szkolnych zbiórkach uczniowie zebrali wtedy ponad 14 ton elektrośmieci. W trwającym roku szkolnym przeprowadzono już dwie zbiórki zużytego sprzętu. Żeby zmobilizować dzieci do brania udziału w akcji i co najmniej wyrównania zeszłorocznego wyniku, szkoła urządziła konkurs – uczniowie, którzy przynieśli najwięcej urządzeń, otrzymali bilety do kina.
W szlachetną zabawę zaangażowali się też ich rodzice, którzy dostarczali zużyty sprzęt do punktów zbierania, za co odbierali kupony dla szkoły. Małgorzata Frankiewicz, szkolna koordynatorka programu „Moje miasto bez elektrośmieci”, niestrudzenie promowała go w szkolnych murach i poza nimi – w lokalnych mediach. O zbiórkach zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego informowały też mieszkańców władze Sosnowca.


Kalendarz ekologiczny

14 marca – Międzynarodowy Dzień Sprzeciwu wobec Tam
Na świecie zbudowano już ponad 45 tys. wielkich zapór wodnych w celu pozyskania wody i energii. Międzynarodowe instytucje finansowe wspierają inwestycje, które dewastują środowisko naturalne, niszcząc nieuregulowane odcinki rzek tam, gdzie woda nikomu nie zagraża. Dzień Sprzeciwu wobec Tam, w którym organizacje ekologiczne i społeczne informują o skutkach ich budowy, koordynuje amerykański International Rivers Network z USA, a w Polsce – Klub Gaja. Więcej o akcji na stronie http://www.klubgaja.pl.