1-15 września 2018 roku

Logo WFOŚiGW

Oszczędzanie wód powierzchniowych

Odkręcić kurek z kranówką

Niemal dwie trzecie powierzchni naszej planety zajmuje woda, z czego aż 97 proc. to morza i oceany, czyli woda słona. Zatem jedynie 3 proc. to woda zdatna do picia. Najważniejszym źródłem zaspokojenia potrzeb wodnych w naszym kraju są wody powierzchniowe i podziemne, a stałe zapasy tej pierwszej szacowane są na około 37 km3. Polska pod względem zasobności w wodę znajduje się w europejskiej trzeciej dziesiątce państw – średnia roczna suma opadów wynosi u nas 600 milimetrów, a parowania – ok. 425 milimetrów. Zatem pomimo intensywnych opadów trzy czwarte wody odparowuje do atmosfery. W związku z tym władze centralne i samorządy prowadzą inwestycje i promują oszczędne korzystanie z wody.

Ilość wody przypadającej na przeciętnego Kowalskiego to 4,5 m3/dobę, podczas gdy statystyczny mieszkaniec Unii Europejskiej ma jej do dyspozycji prawie trzy razy więcej – 11 m3/dobę. Szczególna sytuacja panuje na Śląsku, ponieważ jest to region mocno zróżnicowany topograficznie, a przez swój przemysłowy charakter naturalny reżim stanów wód i przepływów jest zaburzony. Istotnym problemem przekładającym się na jakość wód zbiorników na Śląsku są drastycznie zmniejszające się obszary ich zlewni, co wynika m.in. z urbanizacji i budowy dróg. Głównym źródłem zanieczyszczeń śląskich rzek są ścieki przemysłowe i komunalne, spływy z terenów zurbanizowanych i użytkowanych rolniczo, a na Górnośląskim Zagłębiu Węglowym również zrzuty wód pochodzących z odwodnienia złóż eksploatowanych surowców.

Śląsk bogaty w programy

W celu zapobieżenia niedoborowi wody pitnej w Katowicach, w 2017 roku władze samorządowe opracowały plan, który ma zapewnić właściwe funkcjonowanie miejskich wodociągów w warunkach specjalnych. Chodzi między innymi o takie zdarzenia kryzysowe jak awaria czy skażenie sieci. Inicjatywa ta jest odpowiedzią lokalnych władz na zalecenia Najwyższej Izby Kontroli, która oceniła stan przygotowania polskich aglomeracji na kryzys w dostawach wody na niedostateczny. Zachodzi ryzyko, że w przypadku awarii wodociągów lub skażenia wody miasta wojewódzkie i okoliczne gminy mogą stracić dostęp do wody pitnej. Katowice czerpią wodę z kilku źródeł, więc gdyby niemożliwe było wykorzystanie jednego z nich, jest technicznie wykonalne, by przekierować wodę w sieci i zasilać miasto z pozostałych źródeł. Sieć wodociągowa wykorzystywana przez katowickie wodociągi jest w stanie ciągłej gotowości, a z uwagi na jej pojemność zretencjonowana w niej woda może stanowić dodatkowy bufor zabezpieczający.
W 2018 roku naukowcy z Uniwersytetu Śląskiego powołali do życia Śląskie Centrum Wody, które ma być kontynuacją projektu zintegrowanego systemu wspomagającego zarządzanie i ochronę zbiornika zaporowego. W ramach tego obszernego programu badawczego dotyczącego Zbiornika Goczałkowickiego, na podstawie pracy i wiedzy ekspertów z różnych dziedzin, ustalono zasady gospodarowania wodami. Wprowadzono też w życie nowoczesne techniki, jak modelowanie matematyczne, analizy wielkoobszarowe czy analizy czasu rzeczywistego. Śląskie Centrum Wody działa również na arenie międzynarodowej – współpracuje między innymi ze skandynawskimi specjalistami nad oznaczaniem parametrów mikrobiologicznych w wodach. Celem wspólnych eksperymentów jest badanie zanieczyszczeń trafiających do Bałtyku.

Oszczędna krzątanina

Pojedynczy obywatel nie musi jedynie biernie przyglądać się działaniom władz, może oszczędzać wodę na własną rękę – w domu i w pracy. Zaleca się, by podczas porannych ablucji zakręcać wodę – np. w czasie golenia czy mycia zębów, a do płukania ust używać napełnionego kubka. Tym sposobem zamiast kilkunastu litrów zużyjemy tylko pół litra wody. Podobna oszczędność wskazana jest w czasie mycia rąk – wystarczy, że odkręcimy kran, kiedy będziemy opłukiwać ręce z mydlin. Zreperujmy przeciekający kran – jeśli co
5 sekund kapie z niego kropla, to rocznie może się zmarnować nawet 2 tys. litrów wody – czyli 5 litrów dziennie! W celu obniżenia kwoty na rachunku za wodę można w starym kranie zamontować perlator – rodzaj sitka o drobnych oczkach, które napowietrzają wypływającą wodę, przez co jej strumień stanie się silniejszy, ale zmniejszy się jej przepływ.
Rzadziej odkręcajmy też kran w kuchni – nie zmywajmy pod bieżącą wodą, tylko napełnijmy jedną komorę zlewu wodą z płynem i w niej umyjmy naczynia. Płuczmy je w drugiej komorze lub pod niewielkim strumieniem. Generalnie nie wylewajmy wody, jeśli może ona zostać ponownie wykorzystana – wodę po gotowaniu można na przykład wykorzystać do podlewania roślin, a wodę z kąpieli do mycia samochodu. Nie używajmy też bieżącej wody do rozmrażania mięsa lub mrożonek. Mimo że jest to szybszy sposób na rozmrożenie żywności, to jednak powoduje marnowanie wody. Zaplanujmy rozmrażanie z wyprzedzeniem i jedzenie, które chcemy rozmrozić, wstawmy na noc do lodówki.
Jednorazowo zużywamy najwięcej wody nie podczas kąpieli czy prysznica, ale robiąc pranie. Warto stosować się zasady, by wstawiać pralkę albo zmywarkę dopiero wtedy, gdy są pełne. Podczas zakupu nowego sprzętu AGD zwróćmy uwagę nie tylko na klasę energetyczną urządzenia, ale również na to, czy ma ono programy eco skracające proces mycia lub prania oraz zmniejszające zużycie wody. Dzięki temu zaoszczędzimy wodę, energię i pieniądze. Zamiast suszyć ubrania w suszarce bębnowej, rozwieśmy je na zwykłej suszarce – bębnowa w krótkim czasie zużywa niewspółmiernie dużo energii.

Zdrowie z kranu

Zła opinia o jakości wody z kranu narodziła się w latach 70. i 80., gdy normy dotyczące wody pitnej nie były tak restrykcyjne jak obecnie, a zapotrzebowanie na nią było dwukrotnie większe. Dla zakładów komunalnych ważne było jej nieprzerwane dostarczenie, a jej jakość zeszła na drugi plan. Obecnie woda płynąca z naszych kranów spełnia surowe wymogi unijne – jest bezpieczna pod względem mikrobiologicznym i chemicznym. Każdy odbiorca kranówki może sprawdzić jej jakość w swoim miejscu zamieszkania na stronach internetowych przedsiębiorstw wodociągowych lub w sanepidzie.
Wiele zakładów wodociągowych korzysta z wód głębinowych, idealnie czystych, niemal niewymagających uzdatniania. Proces ten polega głównie na napowietrzaniu i filtracji w celu usunięcia nadmiaru manganu i żelaza. Coraz częściej budowane są ujęcia infiltracyjne, w których woda jest czerpana spod dna rzek lub ze specjalnych stawów. Przed wpłynięciem do stacji uzdatniania jest filtrowana przez kilkumetrową warstwę piasku i kamieni. Wodociągi stosują też nowe metody oczyszczania wody – ozonowanie i filtrowanie przez złoża węgla aktywnego.
Popularna i reklamowana jako bezpieczna alternatywa dla wody kranowej – butelkowana mineralna – wcale nie musi być od niej zdrowsza. Butelkowane wody źródlane zawierają znikome ilości minerałów, w tym magnezu i wapnia. W wielu przypadkach kranówka ma ich znacznie więcej, ale nie udaje mineralnej. Poza tym w Polsce nie działa, tak jak w Niemczech czy Holandii, uniwersalny system zbiórki i ponownego użycia butelek. Z tego powodu 80 proc. z nich (ok. 3,4 mld) ląduje na wysypiskach śmieci albo w piecach. Jest to obciążenie dla środowiska, ponieważ wyprodukowanie jednej plastikowej butelki wiąże się z emisją 0,5 kilograma dwutlenku węgla, a jej rozkład trwa 500 lat.


WFOŚiGW w Katowicach

Odnowa bytomskich parków

Do końca listopada 2018 roku potrwają prace zieleniarskie w parkach Mickiewicza oraz Fazaniec. Na realizację projektu odnowy zieleni w obu miejscach miasto pozyskało ponad
13 mln złotych z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020. 

W bytomskim Parku Mickiewicza prace obejmują remont fontanny, wycinkę i pielęgnację drzew oraz modernizację elementów małej architektury – trejaży, balustrad, ścieżek spacerowych oraz pomostu. W parku powstanie kwietna łąka oraz miejsce na ognisko, w dalszych planach są również rewitalizacja stawów oraz remont toru saneczkowego.
W zabytkowym parku Fazaniec w Szombierkach, dzięki dofinansowaniu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, zakończyły się prace związane z regulacją i przywróceniem do stanu naturalnego strumienia oraz uporządkowania zieleni i drzewostanu. Fundusz wspomógł te działania kwotą ok. 800 tys. złotych.
Obecnie w Fazańcu remontowane są alejki oraz pracuje się nad dalszą regulacją i przywróceniem do stanu naturalnego strumyka płynącego po jego wschodniej stronie. Na płaskowyżu powstaną tarasy widokowe i zostaną zamontowane ławki. Nie obejdzie się również bez pielęgnacji koron drzew oraz nie uniknie się wycinki starych i chorych drzew, których stan zagraża bezpieczeństwu gości parku.